|
Wczoraj (tj. środa 29 marca) "znienacka" odbył się turniej w gliwickiej DZIUPLI. Wystąpiło 16 drużyn, które grały w systemie pucharowym
do dwóch zwycięstw, do 5 bramek. Startowały dwie drużyny reprezentujące SKPS i jedna drużyna z Sosnowca, powiązana z SKPS. "Oczywiście" wszystkie 3
drużyny grały ze sobą w pierwszym i drugim meczu. W pierwszym starciu potykał się KURSK z sosnowiecką parą Kazik / Miksa, z tego
pojedynku zwycięzko wyszedł KURSK. W następnym pojedynku został po raz kolejny po marcowym turnieju SKPS wyeliminowany przez MISIÓW.
MISIE doszli do finału, w którym przegrali z miejscową parą.
Trzeba jeszcze nadmienić, że cała impreza odbywała się na jednym stole Garlando, który oprócz słabego stanu technicznego, miał
bramkarzy za bardzo oddalonych od linii bramki przez co wpadało dużo przypadkowych bramek, oraz miało miejsce wiele innych, kuriozalnych sytuacji jak na
przykład martwa piłka na linii bramkowej - bramkarz nie był w stanie sięgnąć piłki na skraju bramki!!! (przypadek miał miejsce w meczu
finałowym). Mimo wszystkich braków należy docenić działalność DZIUPLI, ponieważ fakt zorganizowania turnieju jest unikatowy w skali Gliwic.
Ponadto zwycięzka drużyna, wyraziła chęć przyjazdu na następny - kwietniowy turniej SKPS. Zapraszamy, ale ostrzegamy że taryfy ulgowej nie będzie :-))
|